MultiFinanse.net - Intenetowy Serwis Finansowy
Serwis Finansowy - IKE
Banki Kredyty Porady Prawne Leasing Fundusze
Dodaj do Ulubionych Mapa Serwisu
Kredyty Gotówkowe Kredyty Samochodowe Kredyty Mieszkaniowe Karty Kredytowe Porady Prawne
 
FINANSE OSOBISTE
  Konta Osobiste
  Karty Kredytowe
  Kredyty Mieszkaniowe
  Kredyty Dla Studentów
  Kredyty Samochodowe
  Kredyty Gotówkowe
  Lokaty Bankowe
  IKE
FINANSE FIRMOWE
  Konta Firmowe
  Kredyty Inwestycyjne
  Kredyty Hipoteczne
  Kredyty Samochodowe
  Inne Produkty Kredytowe
  Leasing
INNE PRODUKTY
  Bilety Lotnicze
  Wakacje
  Porady Prawne
  Doradztwo Kredytowe
IKE
PARTNERZY
Bank BPH
Bank Millennium
BZ WBK
Centralwings - Polskie Linie Lotnicze
Citibank Handlowy
DomBank
emFinanse
GE Money BankMieszkaniowy
General Finance
Infor.pl
ING Bank
Inteligo
LUKAS Bank
mBank
MultiBank
Open Finance
PDK
Raiffeisen Bank Polska
Santander Consumer Bank
StudentKwadrat
Wakacje.pl
Copyright © 2007 MultiFinanse.net - All Rights Reserved
Do XIX wieku emerytury otrzymywali głównie żołnierze po odejściu od służby czynnej. Wypłaty dla weteranów wprowadzili już starożytni Rzymianie. Po upadku Imperium Romanum emerytury dla wojska wprowadzono powtórnie dopiero w czasach nowożytnych, kiedy feudalne armie zostały zastąpione przez żołnierzy najemnych i poborowych. Emerytury niemilitarne powstały dopiero w XIX stuleciu. Wcześniej pracownicy musieli albo sami oszczędzać na starość albo liczyć na to, że ich dzieci zapewnią im utrzymanie. Ci, którym się to nie udało, musieli liczyć na zapomogi i opiekę organizacji charytatywnych. W XIX wieku zaczęły powstawać robotnicze kasy zapomogowe, gwarantujące swoim członkom niewielkie wypłaty na wypadek choroby, kalectwa lub starości. Rewolucyjny system wprowadził niemiecki kanclerz Otto von Bismarck w 1880 roku. Bismarck wprowadził gwarantowaną przez państwo emeryturę dla wszystkich ubezpieczonych pracowników, którzy ukończyli 70 lat.Do sfinansowania tego systemu służyły składki potrącane z pensji. Trzeba dodać, że średnia długość życia wynosiła wtedy 45 lat, jednocześnie robotnicy rozpoczynali pracę i opłacanie składek już wieku kilkunastu lat. Wprowadzona reforma spowodowała napływ do gospodarki robotników ze wsi, którzy porzucali gospodarstwa będące ich zabezpieczeniem na starość. Przed II wojną światową państwowy system emerytalny wprowadzono w większości krajów europejskich. Najczęściej naśladowano niemieckie rozwiązanie. Konkurencyjny system wprowadzono w Wielkiej Brytanii. Rozwinął się tam system zapewniający niewielką emeryturę ludziom, którzy ukończyli 70 lat i osiągali dochody poniżej pewnego, ustalonego poziomu. System ten był finansowany z budżetu, czyli z podatków. Dodatkowo, pracownicy, którzy chcieli utrzymać swój poziom życia po zakończeniu kariery zawodowej, mogli oszczędzać w prywatnych funduszach emerytalnych. Na przeciw istniejącym systemom przyszła demografia. Już w latach siedemdziesiątych okazało się, że w krajach rozwiniętych rodzi się coraz mniej dzieci, jednocześnie ludzie żyją coraz dłużej. Wieku emerytalnego natomiast nie podniesiono, a w niektórych krajach nawet obniżono. Ludzie żyli więc coraz dłużej jako emeryci, jednocześnie, z powodu spadku przyrostu naturalnego, coraz wolniej przybywało pracowników opłacających składki. Początkowo ratunkiem wydawało się podnoszenie składek. Do roku 1982 podatek socjalny, czyli składka finansująca wszystkie ubezpieczenia społeczne wynosił w naszym kraju 15,5 proc. W 1998 roku było to już 45 proc. I nadal nie wystarczało. W innych krajach było podobnie. Składki emerytalne osiągnęły taki poziom, że nie można już ich zwiększać - przecież odlicza się je z naszych płac. Problemy dotkknęły też systemów emerytalnych wzorowanych na tym stworzonym przez Beveridge'a - tak naprawdę różni się od bismarckowskiego głównie tym, że zamiast składek emerytury finansują podatki. Te ostatnie zaś płacą przede wszystkim pracujący - tak więc i brytyjski system dotknęły skutki wydłużonej długości życia i małej liczby rodzących się dzieci. Okazało się jednak, że system brytyjski był bardziej elastyczny i reformowalny. Każdy pracownik w Wielkiej Brytanii miał zagwarantowaną niewielką emeryturę od państwa. Ponadto miał jednak obowiązek sam oszczędzać na starość. Prawo dawało mu wybór - zakładowe programy emerytalne prowadzone przez pracodawców, indywidualne oszczędzanie na indywidualnym koncie w wybranym funduszu emerytalnym lub wpłacanie składek do SERPS, czyli instytucji w rodzaju naszego ZUSu. Reformy przeprowadzone przez rząd Margaret Thatcher w latach '80 polegały głównie na zmniejszeniu roli gwarantowanej, jednakowej emerytury i rozwój prywatnych instytucji emerytalnych. W efekcie, Wielka Brytania ma najmniejszy dług emerytalny w Europie. System emerytalny stworzony przez Bismarcka musi prędzej czy później upaść. Trzeba było szybko znaleźć rozwiązanie. Na radykalne kroki zdecydowali się w 1980 roku Chilijczycy. Kiedyś, jako pierwsi w Ameryce Płd. zorganizowali wzorowane na niemieckich emerytury. Pierwsi też je zreformowali. Wprowadzony w Chile system emerytalny przypomina trochę brytyjski. Tworząc go, zerwano z zasadą finansowania dochodów emerytów przez pracujących. Zamiast tego każdy miał sam oszczędzać na własną emeryturę na indywidualnym koncie w wybranym przez siebie jednym z "Administradoras de Fondos de Pensiones" (AFP), czyli Firmie Zarządzającej Funduszami Emerytalnymi. Przyszła emerytura miała zależeć od tego, ile ubezpieczony zgromadzi na koncie w AFP, czyli pośrednio od tego jak długo pracował i ile zarabiał. AFP jako prywatne firmy dbają o powiększenie zgromadzonych funduszy przez trafne inwestycje, pobierając za to opłatę. Podlegają też ścisłemu nadzorowi państwa działającego w interesie ubezpieczonych. Chilijskie reformy naśladowano w wielu krajach, także w Polsce. Zmiany w systemie emerytalnym wymuszają nieubłagane trendy demograficzne. System stworzony przez Bismarcka mógł dobrze działać tylko wtedy, gdy pracujących przybywało w odpowiednio wysokim tempie. Spadek liczby urodzin grozi jego upadkiem, tym groźniejszym, im dłużej będzie się odwlekać konieczne reformy.